LifeLike: Input Manager i Podsumowanie
W tej części zajmijmy się 2. rzeczami. 1. -sterowaniem (własny Input Manager) , o którym ostatnio wspominałem, 2. – podsumowanie projektu. To, co mi się udało skończyć i…
Myśli o programowaniu, SaaS-ie i budowaniu produktów — bez cukrowania.
W tej części zajmijmy się 2. rzeczami. 1. -sterowaniem (własny Input Manager) , o którym ostatnio wspominałem, 2. – podsumowanie projektu. To, co mi się udało skończyć i…
W obecnej wersji gry wprowadziłem nową klasę postaci, która wkrótce otrzyma specjalne zdolności. Podpowiem tylko, że będzie wykorzystana charyzma. Ten post miał być znacznie dłuższy, miał mieć conajmniej…
Hej, ostatnio w luźnych tematach wspominałem o instalacji narzędzi do tworzenia aplikacji pod Androida. Dzisiaj skupimy się ogólnie na temacie narzędzi, z których korzystam przy pracy na codzień.
Witam na majówkowym wpisie 🙂 Pogoda za oknem nie rozpieszcza, aby chodzić na długie spacery po górach. Dzisiaj trochę o kontrataku oraz modernizacji modelu ruchu na mniej dynamiczny,…
W ostatnich odcinkach na temat LifeLIke nauczyłem się, jak wybierać wrogów, jak tworzyć samego siebie (sooo deep! ). Dzisiaj ponownie wracamy do tematyki walki. Tym razem takiej praktycznej…
Już słyszę ten chór ludzi, którzy wołają “Buuuu! Gdzie ta cholerna walka i te cholerne tury!”. I wiecie co? Macie rację … ale pomęczę was dłużej. W dzisiejszym…
W poprzedniej części było coś na temat tworzenia UI, teraz przejdziemy do tworzenia naszej postaci. Czyli tworzymy “czarodzieja” dla postaci. (ang. Wizard – Czarodziej – czyli okno z…
Witam w następnej części dotyczącej LifeLike. Poprzednio pisałem o zaznaczaniu postaci i dodawaniu przeciwników oraz przełączaniu się między nimi. Dzisiaj, przejdę do UI! Manager UI w LifeLike Jak…
Tak, tym razem na serio, będę kontynuował walkę bezpośrednią. Zauważyłem, że jeśli skupię się na kodzie i robię wpis “Code First”, a nie “Theory First” – jak to…
A w przyszłości i dystansowa 🙂 Tematem dzisiejszego wieczorno-sobotniego wpisu jest kolejna część dotycząca walki. Byłem świadkiem wpisów na blogach, które mają maksymalnie po 2-3 zdania, 2 razy…